, Słuchawki Technics Testy

Technics EAH-AZ70W: bezprzewodowe słuchawki (nie tylko) dla fanów legendarnej marki (TEST)

Technics EAH-AZ70W / fot. techManiaK

Technics EAH-AZ70W / fot. techManiaK

Te artykuły także cię zainteresują:

Popularne produkty:
  • Grzegorz Szela

    Legenda Pewexu mimo kilku dobrych
    produktóww jak słynny gramofon dj-ski sl 1200 ogólnie sprzęt nie był rewelacyjny legendę zbudowała dostępność na polskim rynku i tyle sam to targałem z Niemiec i sprzedawałem w tamtych czasach w Polsce na giełdzie . Według mnie lepsze modele były te starsze bo te nowsze które były dostępne to plastik fantastik wzmacniacze na hybrydach a nie na tranzystorach ale sprzecik traktowany przez laików prawie jak hi end 😂

  • Smalec

    „Szlachetne szczotkowane aluminium” haha…materiałoznastwo z kosmosu 🙂

    • https://www.techmaniak.pl Grzegorz

      Z „materiałoznastwem” nie ma nic wspólnego, to moje skojarzenie 🙂

      • Smalec

        Spoko, nie czepiam się, tylko śmiesznie brzmi szlachetne szczotkowane aluminium :). Zawsze to lepsze niż szlachetny lakierowany plastik 🙂

  • Artur Garncarz

    Dzisiaj dzieciaki nie wiedzą że kiedyś firmy jak Technics robiły sprzęt który działał przez dekady. Ja swoją wieżę Technics sprzedałem niedawno po 20 latach używania jej każdego dnia. Dźwięk wciąż był wspaniały i nigdy nic się nie zepsuło. Tęsknię za takimi czasami.

  • Mirek

    Nie mogę się zgodzić,że Technics zaginął w latach 90 zeszłego stulecia. Sprzedawałem wierze Technicsa w 21 wieku. Lipę wciskasz młodym,nieładnie.
    Faktem jest ,że firma robiła furorę za czasów prl w sklepach pewex.
    Nie była to jakaś super jakość dźwięku,ale japońskie było. Polski Radmor produkował lepsze urządzenia zwracając na doznania odsłuchowe. Łudzka Fonica produkowała wówczas znakomite wzmacniacze WSH 503,zajebiste pod względem jakości dźwięku.
    Taka firma Diora też niezły sprzęt wypuszczala,głównie na eksport za dolary,tzw. drugi obszar płatniczy.
    Historia….

    • https://www.techmaniak.pl Grzegorz

      Cześć, z tego co pamiętam w 2014 był „lockdown” Technicsa, więc w początkach XXI coś na pewno na rynku było, ale do czasu.
      Radmora (pewnie to był 5102) miałem po kimś z rodziny gdzieś w okolicy 2006 roku i w głupocie wymieniłem za coś nowszego, po czym do dziś nawet ślad nie został.
      Mam nadzieję, że uda mi się upolować w sensownej kwocie Meluzynę i Kleopatrę, póki jeszcze nie wołają za nie jak za maluchy z „kapliczką” ; )


reklama