, Apple Newsy Telefony

Kompaktowy iPhone 12 mini to słaby pomysł? Te wyniki dają do myślenia

fot. Apple

fot. Apple

Te artykuły także cię zainteresują:

Popularne produkty:
  • Ba

    A ja kupiłem 12 mini. Jestem mega zadowolony. Jakby jeszcze bateria była 20-30% większa to kosmos. Ale szybkie ladowanie i jest spoko. Jedynie brak force touch mnie irytuje…

  • VC89

    Ludzie wysmiali żałośnie małą baterię, brak akcesoriów i nieproporcjonalna cene.

  • Macio

    12 mini nie posiada żadnego killer featur’a względem zwykłej 12. Posiada natomiast słabszą baterię, która nie przyciąga. Ludzie wolą dopłacić i dalej mieć stosunkowo kompaktowy telefon.

    • Piotr Zet

      Bzdura. Xperie Compact miały flagowce podzespoły i większe baterie niz flagowce, a i tak się nie sprzedawały. Fakty są takie, że ludzie nie potrzebują telefonów z małymi ekranami.

      • Macio

        Bzdurą to są patelnie pod 7 cali, których nie da się normalnie obsługiwać bez strachu, że wyfrunie z ręki. Zaczyna powoli wracać moda na mniejsze, to i zacznie się sprzedaż. Ostatnio wygrzebał mi się z szuflady Galaxy S, i jesli w obecnych czasach byłby telefon o podobnych wymiarach z ekranem po calosci, to pierwszy w kolejce bym sie po niego ustawil.

        • Alex

          Bzdura. Używam takich telefonów od lat i nie wyobrażam sobie przesiadki na mniejsze telefony ze względu na wygodę jaką dają duże wyświetlacze. Wszystko idzie na nim zrobić. A na mniejszym ekranie nie. iPhone 12 mini jest tego przykładem. Widziałem go, miałem w ręce i robi wrażenie ale telefon nadaje się tylko dla dziecka. Mój kciuk zakryje 1/4 ekranu. Więc jaka to wygoda? Prawda jest taka, że ludzie wiecznie narzekają. Jak nie ma małego tel na rynku to płaczą, że są same patelnie. Natomiast jak w końcu, któryś producent wypuści kompaktowy tel to i tak kupią duże smartfony ponieważ są wygodniejsze.

          • Macio

            I dlatego powinien być większy wybór, jeśli chodzi o wielkości telefonów, bo póki co jest bieg w stylu 3 generacje w pol roku (Oppo Reno3 -> 5), które niczym się nie różnią tak na dobrą sprawę, a milionami wersji z 5G, bez 5G, Lite srajt, a wszystko wielkości cegły. Ogłupianie ludzi, którzy podniecają się, że mają telefon 5G, ale zasięgu to już nie, lub inne papki z megapikselami. Wyobraź sobie rynek samochodow, gdzie masz same cieżarówki i brak małych miejskich i odpowiedz sobie czy fajnie jest miec wybor, czy leciec slepo za tym co Ci oferuje wiekszosc i co sie sprzedaje.

          • Alex

            Ale rozumiesz, że nawet jak coś się pojawi to się nie sprzedaje albo słabo się sprzedaje? Masz iPhone SE 2020, masz 12 Mini, wcześniej byl S10E, Xperia Compact i co? Wycofano się praktycznie z każdego z tych modeli. Albo jak wychodzą następcy to nie co roku tylko co kilka lat. Co to oznacza? A no to, że ludzie nie chcą małych telefonów. Małe telefony w obecnych czasach to nisza.

          • Bartek Bartkowski

            To masz chyba rękę „smoka” napiszę do Apple lub Samsunga aby zrobili Ci telefon 7,5 cala lub najlepiej 9

        • Piotr Zet

          Tak i dlatego 12 mini tak słabo się sprzedaje. Było już wiele takich komentarzy, a telefony z mniejszymi ekranami i flagowymi podzespołami nigdy nie biły rekordów sprzedaży.

          • Alex

            Otóż to. Sprzedaż małych telefonów po prostu jest słaba dlatego nawet budżetowe smartfony za kilka stów mają teraz ekrany po 6,5+ cala. Osobiście jak biorę takiego 12 mini czy SE 2020 do ręki to wygląda jak zabawka. Po prostu to za małe. Jak próbuję coś w sieci wyszukać to moje paluchy zakrywają pół ekranu. Zgadzam się z tobą, że było tu dużo podobnych komentarzy, że chcą więcej tych mniejszych telefonów ale co z tego skoro sprzedaż takich smartfonów jest po prostu słaba? Nie wiem jak ty ale osobiście uważam, że większy ekran daje więcej zalet niż wad. Większa przestrzeń robocza. Minusem jest to, że obsługa jedną ręką jest gorsza. To chyba jedyny minus dużego smartfona.

          • Macio

            Wymienione wczesniej kompaktowe modele, wszystkie nalezaly do jakis serii flagowych. To nie jest wybor, bo w cenie niewiele wiekszej dostaja duzo np wieksza bateria, czesto lepszy zestaw aparatow itp itd. Postaw na polce sklepowej cegle za 1000 zł 6,8 cala i obok cos 5 cali o takich samych parametrach i designie, to wtedy pogadamy o sprzedazy 🙂

          • Alex

            To weź kup jakiś stary telefon z ekranem o przekątnej 5 cali oraz jakiś obecny tel do 1000 zł np Realme 6S lub Redmi 9 pokaż swojemu dziecku (o ile masz) i zobaczysz co wybierze. Jestem wręcz przekonany, że wybierze ten większy telefon z ekranem powyżej 6 cali. Dlatego też inni producenci nie wprowadzają do swoich ofert smartfonów z 5 calowym ekranem. Po prostu prawie nikt ich nie kupuje. Ja rozumiem, że ty i garstka osób jesteście w tej niszy. Jak najbardziej to szanuje ale skoro nisza jest na tyle mała to producentom po prostu nie opłaca się produkować takich urządzeń!!! Stary jakbyś był jakimś dyrektorem generalnym w np Samsungu i widzisz słupki sprzedaży gdzie z roku na rok coraz więcej osób kupuje coraz to większe smartfony to co to może oznaczać? A no to, że ludzie chcą większych urządzeń. Przecież gdyby ludzie chcieli mniejszych to producenci by wprowadzali na rynek takie smartfony. Przecież to jest w ich interesie tak na prawdę. Mniejszy ekran, mniejsza bateria itd to tak na prawdę mniejsze koszta produkcji. Więc jeśli można wyprodukować taniej a sprzedać w podobnej cenie to dlaczego niby tego nie robią? No bo ludzie nie kupią. Wybiorą większy telefon. Ot i cała prawda. Zresztą sam nieraz dostaje ankiety od Samsunga i często tam pytają o rozmiar ekranu w nowym telefonie i jak mogę wybrać to osobiście wybrałbym tel z ekranem 7+ cala oraz minimalne ramki. Producenci tak sobie nie biorą tych przekątnych z nieba. Na pewno przeprowadzaj jakieś badania, ankiety itd. Jak zdecydowana większość wskaże ekrany o przekątnej 6,5 cala to po co mają wprowadzać na rynek tel o przekątnej 5 cali? Osobiście spodziewałem się, że w tym roku Samsung wprowadzi S20E a co się stało? Wycofano się z tego pomysłu. A przecież taki S10E wcale nie był jakoś gorszy od zwykłego S10. Z tego co pamiętam to bodajże od zwykłego S10 różnił się tylko brakiem aparatu w postacie dwukrotnego zoomu oraz brakiem slotu na kartę pamięci czy dual SIM. Niewielka strata jak na telefon kompaktowy. Wielkość ekranu to 5,8 cala czyli taka sama jak w S8 ale mniejsze ramki więc telefon też bardziej kompaktowy. Co więcej, która wersja S10 sprzedała się najlepiej w zeszłym roku? A no S10+ czyli tak na prawdę ta z największym ekranem.

          • Macio

            Argument z dzieckiem trochę bez sensu, to tak jakbyś dał dziecku jeden wyłączony a na drugim odpalił grę i ciekawe który wybierze? To raz. Dwa to granica wielkości ekranów, która rośnie od momentu powstania smartfonów, ale nie będzie rosła w nieskończoność, kiedyś ludzie się skumają i powiedzą stop – większych ekranów nam nie potrzeba, chcemy czegoś innego, np żeby bateria trzymała tydzień a nie jeden dzień. Kolejny argument to taki, że producenci dyktują poniekąd trendy i „karzą” ludziom używać dużych smartfonów. Weźmy dalej idąc na tapetę Xiaomi – w 2020 roku wypuszcza 50 telefonow, co im by szkodzilo wypuscic cos na miare Mi 10 SE? Druga opcja marzen – zamiast robic po kilkanascie wersji jednego flagowca kazdy producent powiniem miec w portfolio kilka modeli: budżetowy, średni, średni+, flagowy, flagowy+ i powiedzmy kazdy w 3 rozmiarach 5/6/7 cali, daloby to max 30 telefonow na rok, bez stu odmian i mysle, ze kazdy bylby zadowolony – producenci bo by sprzedaż szła a klient nie mial by w glowie mętliku, oraz klienci bo każdy mógłby sobie dopasować czy chce budżetową patelnię czy mini flagowca 🙂 Pozdro

          • Alex

            Tak. Z tym że granica rośnie to prawda ale zauważ też, że już dobija do końca. To już co mamy teraz to już jest granica. Spójrz na S20 Ultra oraz na przecieki S21 Ultra. S20 Ultra ma ekran 6,9 cala. S21 Ultra będzie mieć 6,8 cala. Nawet Samsung nie zaryzykuję dać ekranu o przekątnej 7 cali. To co mamy to już granica. Żaden producent raczej nie odważy się jej przekroczyć. No może z małymi wyjątkami (w postaci Mate 20X). Nawet Huawei nie zaprezentowało następcy smartfona z ekranem powyżej 7 cali. Ci co chcą ekranów z przekątną powyżej 7 cali będą musieli kupić składane smartfony. Także dobiliśmy już do granicy. Zobaczysz, że ani w 2021 ani w kolejnych latach nie będzie już smartfonów z ekranami powyżej 6,8-6,9 cala. Co do smartfonów kompaktowych widocznie nie produkują bo jest mało chętnych. Inaczej każdy producent miałby w swojej ofercie takiego smartfona. Rzeczywistość jest natomiast inna. Samsung się wycofał. Apple w przyszłym roku zapewne też to zrobi bo sprzedaż iPhone 12 Mini raczej ich nie będzie satysfakcjonować. Zobaczymy ale tak obstawiam. Argument, że dostajemy więcej w większych smartfonach do mnie kompletnie nie przemawia. Przecież wiadome, że im smartfon większy to będzie mieć większą baterie. A im mniejszy będzie mieć mniejsza baterie. Fizyki się nie oszuka. Póki co rozwój technologiczny a szczególnie jeśli mówimy o bateriach nie pozwala na lepsze ogniwa w smartfonach czy innych urządzeniach więc bazujemy na dość przestarzałej technologii ogniw. Aparat główny np w S10E jaki i iPhone 12 Mini to ta sama jednostka co w większych telefonach (nie mówię tu o 12 Pro Max chociaż nie jest ona jakaś zauważalnie lepsza). Wiadomo, że 3 oczka czy nawet 4 nie wciśniesz w obudowę smartfona o małych wymiarach. Więc z czegoś niestety przyjdzie zrezygnować. Zagęszczenie pixeli na cal również jest podobne pomimo że taki S10E ma FHD+ a S10+ QHD. Compakty od Sony również nie były jakoś bardzo wykastrowane jeśli chodzi o bebechy itd. Więc nie ma co narzekać, że nie dają. Producenci dawali wybór ale widocznie zainteresowanie było zbyt niskie.

          • bogymen

            Sprzedaż małych telefonów jest słaba z bardzo błahego powodu – nie ma ich za wiele. Nie oszukujmy się większa sprzedaż kompaktowych smartfonów nie mogła lawinowo ruszyć po sprzętach od sony, które ma znikomą sprzedaż i brak popularności, co za tym idzie brak przebicia się z ofertą a ich marketing w ogóle nie istnieje. Natomiast kwestia z apple ma się tak, że nie każdy preferuje sprzęty na ich systemie i w tej chwili ze względu na to grupa docelowa drastycznie się zmniejsza, jednak i tutaj można dostrzec, że taki iphone 12 z 6,1″, jak i jego poprzednicy cieszyli się ogromną popularnością więc zapotrzebowanie nawet wśród fanów apple na kompaktowe sprzęty jest powyżej przeciętnej. Wasze argumenty mają się zatem nijak do rzeczywistości, bo owszem iphone12 cieszy się małą uwagą, ale spowodowane może być to innymi rzeczami, jak dla przykładu bardzo słabą baterią etc. Debata jest bezsensowna, ponieważ w tej chwili nie da się stwierdzić, czy kompaktowe smartfony w świecie androida nie zyskałyby ogromnej popularności, bo takie oferował jedynie sony i po części samsung z jego podstawowym modelem np. s20. Gdyby do stawki weszli pozostali producenci wówczas można byłoby to stwierdzić.

          • Alex

            Na prawdę? Samsung i Apple razem mają ogromną część rynku i ani Samsung ani Apple nie są w stanie sprzedać mniejszych telefonów swoim fanom więc powiedz mu po co reszta konkurencji miałaby to robić? Czy ty nie widzisz jak rynek funkcjonuje? Apple zabrało ładowarki i czy coś się stało? No nie. Nadal mnóstwo iPhonów się sprzedaje. Nawet bez ładowarek. W 2021 do Apple dołączy Samsung oraz Huawei. Tych dwóch producentów to już jest prawie pewne że tak się stanie. Podejrzewam, że Xiaomi zrobi podobnie a producentów, którzy będą dodawać ładowarki oraz słuchawki można będzie policzyć na palcach u jednej ręki. Każdy producent patrzy na Apple oraz Samsunga. Dlaczego? A no dlatego, że jeśli fani tych marek przełkną te braki albo kupią sprzęty z jakiejś kategorii to reszta zrobi tak samo. Natomiast patrząc na wyniki sprzedaży S10E jak i iPhone 12 Mini ewidentnie dają do zrozumienia, że innym producentom po prostu nie opłaca się wprowadzenie na rynek mniejszych telefonów. Bo ani Samsung ani Apple nie są w stanie sprzedać odpowiedniej liczby modeli by można było za rok wprowadzać kolejną generację. Samsung już zrezygnował. Próbował ale się nie udało. Po wynikach Apple można wywnioskować, że będzie podobnie. Także twoja teoria, że jeśli by reszta wprowadziła to nagle ludzie zaczęliby kupować ma się nijak do rzeczywistości. Bo jeśli dwóch największych producentów nie są w stanie przekonać swoich fanów do zakupu mini flagowców to jakim cudem większy wybór od innych producentów miałby wpłynąć na większą sprzedaż tego typu urządzeń? Ludzie chcą większych telefonów bo to lepsze i wygodniejsze.

        • Rob Mar

          sam używam s10e, i patrzę w stronę 12 mini, jestem za naprawdę kompaktowymi smartfonami,
          ale faktem jest, że większość konsumentów chce dużych telefonów i to pokazują dane ze sprzedaży
          myślę, że dla ogromnej większości takich konsumentów duży telefon zastępuje w dużej mierze komputer/laptop
          mniejszość (w tym i ja) ma jeszcze kilka innych urządzeń (laptop, tablet) oprócz smartfona, na których woli oglądać filmy, czy pracować
          osobiście mam wciąż nadzieję, że na rynku pojawią się mniejsze wersje smartfonów, ale nie wykastrowane z wydajności, czy aparatów

    • MichaeL

      A może ludzi odpycha IOS i wysoka cena tym bardziej, że nie dawno wyszedł se2020

  • Andrzej Kosiński

    A może winne jest nie tak dawno temu wydanie Iphona SE? Ludzie kupili, bo nie wiedzieli że Apple ich wydyma jak zwykle i kupili ten chyba najgłupszy i najgorszy telefon roku, a potem wypuścili nawet rozsądnego Iphona 12 mini. Ale kto kupił kompaktowego SE już wymieniać nie będzie mimo bycia oszukanym.

    • Bartek Bartkowski

      Idealnie trafiona wypowiedź! Sam sobie kupiłem model „mini” że względu właśnie na ROZMIAR i EKAN! A Ci co kupili SE 20′, są oszukani


reklama