, Apple Newsy Telefony

Czy iPhone SE naprawdę jest szybszy od najszybszego Androida? Testy mówią wszystko

iPhone SE i S20 Ultra w teście szybkości/fot. SpeedTest G

iPhone SE i S20 Ultra w teście szybkości/fot. SpeedTest G

Te artykuły także cię zainteresują:

Popularne produkty:
  • L33O

    Benchmark gdzie Se ma o 1 ptk na CPU więcej a reszta daleko w tyle, daje Apple SE przewagę o 6,2 ptk nad androidem 😀 śmiesznie tutaj.

  • Marius

    SE jest szybszy w obsłudze jedną ręka, żadna patelnia mu nie podskoczy, dla mnie to największa zaleta, waznijesza niż ekrany 200Hz itp pierodoły. A wydajności coś około „flagowców”.

  • Rafał R-i

    angielski znasz czy tylko słyszałeś o takim jezyku?

    • Vitas

      Ja nie znam ale słyszałem o takim języku.

  • Mirek

    Android jest ociężały i taka jest obiektywna prawda.
    Szajsung wymieniony we wpisie byłby może naprawdę szybki z Anroidem Go.

    • beaviss

      Hehe, obiektywna prawda, Samsungi od kilku lat śmigają, że aż miło, oczywiście flagowe, bo reszta mnie nie interesuje

      • Mirek

        Proc w japku jest zeszłoroczny.
        Porównajmy zeszłoroczny Note 10 do tego skromnego japka.

        • beaviss

          Porównajmy, jeżeli mclaren 720s jest szybszy od 0 -200 km/ h od Ferrari 488 gtb lub porsche 911 turbo S , to nie znaczy, że tamte są wolne, lub zamulają, ani nawet to, ze od 0- 100 km/ h, mogą być szybsze, zależy od testu, tak jak w tym przypadku od benchmarku, w jednym bedzie szybszy ios w drugim android, tak samo jak z odpalaniem aplikacji raz wygra ten drugi raz tamten , zależy jakie aplikacje sie odpali, ja uważam, że roznice są tak znikome, żeby zauważyć różnicę trzeba bezpośrednio porównać oba, bo wszystkie flagowce w 2020 zapierniczają

          • Mirek

            Pominąłeś jednak cenę obu urządzeń.
            Note 10 jest obecnie prawie dwa razy droższy od japka.
            Ceny porównałem w euro.
            Sprzedawca autoryzowany obu producentów.

          • beaviss

            Dżentelmeni nie rozmawiają o pieniądzach 😉

        • Heniek

          japcoki od zawsze miały lepsze procki lub po prostu były lepiej zoptymalizowane. Taka prawda. Jednak na androidzie pracuje nieporównywalnie więcej telefonów / producentów / procesorów i trudniej jest to pogodzić. Oczywiście nikogo to nie interesuje ale mogę śmiało napisać, że flagowce na andku działają dużo lepiej niż jeszcze parę lat temu. Jednak niestety coraz częściej producenci zaliczają wpadki za wpadką w innej materii. Czy to hardware czy to software. Już tamten rok pokazał , że producenci idą na ilość a nie jakość. Ponadto wczesny soft woła o pomstę do nieba: pokazał to Apple (ios 13), Samsung a nawet Oneplus (gdzie miałem 7T Pro i soft, który używałem wówczas był fatalny: błędy Bluetooth, częste restarty, problemy z android auto etc.). Irytujące jest kiedy kupujesz telefon chwilę po premierze i okazuje się, że jesteś testerem bo albo ma zrypany wyświetlacz albo soft albo wybucha (Note 7) albo nie działa autofocus (S20 ultra). Dlatego benchmark dla mnie nie ma większego znaczenia jeżeli producenci nie dopracują swoich telefonów

  • beaviss

    Jakiś marginalny benchmark, który może być lepiej zoptymalizowany pod iosa ma być dowodem szybkości w codziennym użytkowaniu, nie sądzę

    • Marius

      Bo w optymalizacji tkwi to coś systemowego, czego android dlugo mieć nie będzie.

      • Piotr Baranowski

        I nie musi mieć. W porównywanych smartfonach jest taki zapas mocy obliczeniowej, że i tak w normalnej eksploatacji nie jest to wykorzystywane nawet w 20% (zwłaszcza w iPhone, gdzie nawet nie można zrobić split screen i mieć dwóch apek na raz uruchomionych, a to czy AI będzie przetwarzało fotkę przez 0.1s czy 0.11s, to dla użytkownika też bez znaczenia). W praktyce nie liczą się punkty w benchmarku tylko user experience, jeśli wszystko w obydwu smartfonachssmartfonach dzieje się „natychmiast”, to jest wystarczająco szybko.

        • Marius

          Wiesz co nie wiem kiedy używałeś IOS ale trochę się zmieniło od iPhone 3s.
          Podobno już jest wersja IOS 14.
          Używając tabletu na A10 oraz androida na K710 widzę przepaść, responsywnosc, nawet samo uruchamianie aparatu, kolory czyli poprawny balans bieli, można tak dalej. Zawiechy lagi chrome, w porównaniu do safari to kolejna przepaść.

          • Piotr Baranowski

            Zależy na jakim hardware, u mnie nawet na budżetowej Motoroli G7 Power wszystko chodzi płynnie (a to telefon za 600-700zł i Android jeszcze w wersji 9). Owszem, są tablety w marketach z tragiczną specyfikacją (czasem tylko 1 GB RAM itp.) ale porównywanie sprzętu z różnych klas cenowych, to nieporozumienie, smartfony z Androidem w cenie iPhone SE chodzą naprawdę spoko, a na przykład porównanie zdjęć z iPhone SE 2020 i Google Pixel 4 (ta sama półka cenowa), to… przepaść, zwłaszcza w warunkach słabego oświetlenia.
            Nikt też na Androidzie nie każe korzystać z Chrome – jest wybór (ja na przykład korzystam z Brave), natomiast… zrób na iPhone na przykład to, co poniżej, u góry konwersacja na dole otwarty dokument (to przykład pierwszy z brzegu, często podczas rozmowy przez jakiś komunikator korzystam jednocześnie z notatek lub te notatki robię – przestałem potrzebować do tego laptopa, takie szczegóły powodują, że nie mam ochoty wejść w ekosystem Apple, zwłaszcza że zawodowo muszę się poruszać w różnych systemach i Android pod tym względem radzi sobie ZNACZNIE lepiej, potrzebuję współpracy smartfona z Windowsem – jest, potrzebuję z Linuxem – jest, tymczasem iPhone „uwiązuje” do Apple, na co sobie pozwolić nie mogę, bo całkiem sporej części oprogramowania potrzebnego mi do pracy… po prostu nie ma na Maca i raczej nigdy nie będzie).
            Nie twierdzę, że iPhone jest lepszy/gorszy niż smartfony z Androidem (zakładając uczciwe porównania, czyli sprzętu w kwocie 2000+PLN a nie chińczyki za 300-500zł), natomiast operowanie stereotypami (przez obydwie strony) to niezauważanie jakie zmiany dokonały się w ostatnich dwóch latach. Wszystko zależy od potrzeb, na przykład dla kogoś, kto siedzi w grafice/zdjęciach chyba nie ma lepszego tableta niż iPad (używałem w parze z softem od Serif /Affinity Photo i Affinity Designer/) ale z drugiej strony całej gamy oprogramowania inżynierskiego czy korporacyjnego (do obsługi dużych firm z pracownikami liczonymi w tysiącach i z dziesiątkami filii itp. na przykład „ekosystemy” firmy SAP) na Apple po prostu nie ma i jeszcze bardzo długo nie będzie
            uploads.disquscdn.com/image…003578.png

  • Zorpox

    Wrzucając do Skody silnik z Ferrari nie czyni go „autem sportowym”…

    • michał bukowski

      Wchodzi xiaomi i wrzuca silnik ferrari do lady, przerabia na gaz dodaje spoilery, a na koncu zmienia znaczek z lada na skoda.


reklama