, Newsy Promocje Xiaomi

Xiaomi Mi Note 10 z prezentami w polskiej przedsprzedaży. Kupisz go w obecnej cenie?

Fot. Xiaomi

Fot. Xiaomi

Te artykuły także cię zainteresują:

Popularne produkty:
  • Artendo Nofiling

    Dlaczego nie dadzą mi9 pro do polskiej dystrybucji ?

  • Ares

    Nie opłaca się, można nowego p30 pro na allegro wyrwać w tej cenie.

  • LineageOs

    Jak ktoś chce telefon konkretnie do robienia fajnych fotek to kupi sobie Huawei p30 pro. Wyjdzie to o wiele taniej trochę pieniędzy zostanie a podejrzewam że fotki będą naprawdę i tak dobrej jakości. No chyba że cenę uzasadnia drogi aparat za którą musieli zapłacić Samsungowi.

  • Robert Zet

    Tak nawiasem mówiąc jakie to ma znaczenie jaka obecnie jest marka telefonu. Większość powinna miec naklejke Foxcomm lacznie z Apple 🙂 wazne jest co lezy na stole w knajpie – czy jabłko czy cos tam innego

  • Robert Zet

    najlepsze jest to ze pod artykułem świeci mi sie reklama tego tele. Dostepny w 7 sklepach od 1929 😁

  • GK

    Xiaomi zaczyna stosować taktykę niegdysiejszych liderów. Moim zdaniem to błąd.

    LG czy Sony mają dużo do nadrobienia i muszą się zrehabilitować żeby wrócić do łask, nie kopiowałbym ich podejścia marketingowego które daje jasny przekaz: wiemy że już nie jesteśmy liderami, wiemy że nasze flagowce mają problemy a ceny są zawyżone, ale przynajmniej damy Ci gratis jeśli kupisz telefon wcześnie po cenie sugerowanej.
    Co się dzieje później z cenami telefonów Sony i LG wszyscy wiemy.
    Xiaomi zdaje się wiedzieć że cena ich telefonu jest zawyżona, stąd taka taktyka.
    Zdecydowanie wolałem Xiaomi które były dobrze wycenione i nawet w naszym kraju przez kilka tygodni wyprzedawały się na pniu. Teraz nadciąga Xiaomi które ludzie będą kupowali dopiero gdy cena zacznie spadać.

    Ciekawi mnie bardzo jak zostaną wycenione Redmi K30 Pro i MI10, czy naprawdę tanie Xiaomi się właśnie skończyły, a firma chce rywalizować z Samsungiem i Huaweiem?

    • galakty

      W tej cenie to sorry ale One Plus gniecie Xiaomi. Mi10 za ile? 2999 zł? OP7T ze zniżką studencką kupię za 2400 zł mniej więcej? A tu Mi Note 10 – średniak w cenie flagowca. Ostro ich pogrzało.

      • Robert Zet

        1900

        • GK

          ? .

      • ems

        A bez zniżki ? 🙂 bez jaj …

    • Robert Zet

      Z Huaweiem napewno. To tak potężna firma z takim portfolio produktów wysokiej jakosci ze chyba nie ma drugiej takiej. Jak nie zarobia swoje na tele to maja dziesiątki innych produktow

    • Anubis

      Większość producentów dodaje coś extra do przedsprzedaży podałeś firmy które potwierdzają głupią tezę. Huawei, Samsung, również zachęcają swoich klientów i jakoś nikt o to pretensji nie ma… I każdy z kupujących wie, że przepłaca, a drobiazg „umila” płacenie podatku od nowości.
      Ps. W każdym segmencie płacimy w/w podatek to kupuj kilka miesięcy, pół roku po premierze. Albo pogódź się, że przepłacasz!

      • GK

        Jeśli ktoś sprzedaje produkt który jest za wysoko wyceniony to dodaje gratisy, bo wie że to jedyna szansa żeby sprzedac trochę towaru w cenie producenta. Celowo podałem przykład Xiaomi Mi9, jako modelu który był dobrze wyceniony, więc nie potrzebował gratisów żeby się wyprzedawać i nawet po kilku miesiącach dobrze trzyma cenę. Osobiście wolałem takie podejście producenta. Podobnie jest od danwa z OP, który był wcześniej w czarny piątek nie przeceniał produktów, bo wiedział że są dobrze wycenione. Teraz są promocje na OP7 Pro, gdyż OP7T jestr dla niego bardzo konkurencyjny.
        Apple chyba też nie słynie z gratisów, bo wie że grupa do której mierza ze swoimi produktami i tak je kupi.

        Każda elektronika traci wartośc z upływem czasu, to jak szybko traci jest tutaj wyznacznikiem. Jeśli LG traci 50% ceny w ciągu pół roku to można śmiało stwierdzić że ceny za jakie wypuszczają swoje produkty są za wysokie w stosunku do oczekiwań. Podobnie Sony, musiało dołożyć słuchawki o znacznej wartości żeby ludzie kupowali ich flagowca. A po okresie promocji sprzedaż była znacznie poniżej oczekiwań.

        W tym konkretnym przypadku mamy spory problem, bo z tej samej firmy mamy bardzo dobrego flagowca za ok 1600PLN. Dopłata 50% tej ceny aby otrzymać lepszy aparat i gorszy procesor wydaje się być mocno nieuzasadniona. Tym bardziej że tytułowy średniak musi rywalizować już z flagowcami, również tymi które mają aparat na podobnym poziomie i wszystkie pozostałe parametry lepsze.

        • Anubis

          Xiaomi mi9 był wyceniony dampingowo. Więc kolejny nie trafiony przykład. Jasne, że OP był, ale teraz już tak kolorowo nie jest i kolejne zapewne też będą szły w górę. Oczywiście każdy klient wolałby mieć kilkaset złotych zaoszczędzone w kieszeni niż konsole, tv, czy wagę ;). Tylko tak nie jest nad czym ubolewam. To, że Apple nie dodaje gratisów nie oznacza, że jest dobrze wycenione po prostu tak jak zauważyłeś może sobie na to pozwolić.

          Tu jest kwestia bardziej skomplikowana i bardzo upraszczasz, ale tak LG g6 i kolejne tracą na wartości szybciej niż konkurencja z robocikiem. Tyle, że LG brak „renomy” specyfikacja która odstawała już wtedy zeszłoroczny procesor i cena wywindowana do granic. A kolejne na kanwie „sukcesu” szły jego śladem. Tylko po roku większość exflagowców traci od średnio 40% wzwyż na cenie.

          Xiaomi Mi Note 10 musi przede wszystkim konkurować z P30 pro, a to już spore wyzwanie dla tego modelu ;). A także jak zauważyłeś ze swoimi starszymi braćmi mi9 t pro i resztą bandy. Choć uważam, że lepiej zaoszczędzić i wybrać mi9 t bez dopisku pro. Dla mnie średnio półkowy procesor nie stanowi większego problemu. Czy uważam, że cena 2.5 tys to za dużo? Tak. Poczekamy, aż stanieje i będzie można kupić poniżej 2.

          • GK

            Kto Ci powiedział że Mi9 jest wyceniony dumpingowo? Jeśli chce się rywalizować na tym rynku albo sprzedajesz coś taniej, albo oferujesz nowe rozwiązania. Do modelu Mi9 Xiaomi sprzedawało głównie kopie rozwiązań, nie tworząc nic nowego. Wkłądało mocne komponenty i puszczało w świat, tak samo jak robi to teraz Realme (ale to inna sytuacja bo to submarka celująca w innych klientów)

            OP dołożyło świetny ekran i szybką pamięć i nadal jest konkurencyjne cenowo (niekoniecznie modele Pro – ale ten z kolei też ma już niezły aparat i jeszcze lepszy ekran).

            Prawda jest taka że mniejsze firmy mają większą dynamikę, a od strony korporacyjności, tacy gracze jak Apple, Samsung, LG czy Sony są sporo większe od nowych chińskich marek. Firmy te poświęcają też więcej środków na marketing, a te koszty potem ktoś musi ponieść i jest to klient, w efekcie ceny ich produktów są wyższe, więc oczekiwania są wyższe i o ile Samsung, Huawei czy Apple umieją sprostać tym wymaganiom, to już LG, Sony czy wręcz HTC mają problemy.
            Nie sądzę aby to było uproszczenie. Tak wygląda sytuacja.
            HTC ratuje się robiąc średniopółkowce a i tak w cenie wktórej je oferują mają zbyt silną konkurencję. Albo oferuje się nowe rozwiązania i kompletne telefony, albo trzeba rywalizować ceną.

    • Joanna

      Jest drogo przez koszty ekranu i modułu foto. Xiaomi mi9 był tańszy od mi8. Zarówno oled 120 hz jak i moduł foto to obecnie najlepsze podzespoły jakie obecnie można zastosować.


reklama