poniedziałek, 2 września 2019, Konrad Bartnik

OnePlus 7T Pro to trochę rozczarowanie. Po raz pierwszy tańszy model będzie bardziej interesujący

op 7 pro 1
OnePlus7T Pro/fot. OnLeaks
  • kamper1236

    Ja czekam na s11plus lub op8pro

  • Przemysław K

    Czekam na mi mix4 porównamy i ocenimy. Poprzednio wybrałem op6 jestem zadowolony z oprogramowania. Mocy każdy będzie miał wystarczająco. Ciekawe jak będzie sprawować się oprogramowanie w mi mixsie.

  • Daniel Rutkowski

    Włókno węgłowe?

  • motov8

    Flagship killer to hasło dla oneplus one. Dlaczego każdy nieudolny redaktor przypisuje hasło do kolejnych modeli? Czy oni nie mają matury? Bo ja w to nie wierzę. To tak jak polskie obozy śmierci.

  • B1rtek

    Jeśli rozważasz przesiadkę, to chętnie kupię używanego OP 7 Pro 🙂 wiem że to marnotrawstwo pieniędzy, bo mój OP 5 ciągle sprawuje się świetnie, ale siła reklamy jest mocniejsza ode mnie.

  • Tomek Darda

    Mam to samo o czym piszesz w ostatnim zdaniu. Jedyne „wąty” (choć naprawdę niewielkie) jakie miałem do 7 Pro (który jest genialny i uwielbiam z niego korzystać) to zagięty ekran (który raz lubię a wraz nie), kamerka chowana (bo uwielbiam to szybkie odblokowywanie twarzą, choć i wysuwana kamerka jest bardzo szybka) i gabaryty na granicy wygody. Jeśli faktycznie 7T będzie miał 3 aparaty dorównujące 7Pro i 90Hz ekran to będzie bardzo kusić podmiana.

    • antykat

      Mam nadzieję, że tak będzie. W tym roku zamierzałem kupić telefon OnePlus, ale 7 zdyskwalifikował aparat a 7 Pro gabaryty i zaokrąglony wyświetlacz. Nie znoszę takich i uważam je za idiotyczną, niepraktyczną modę.

      • Tomek Darda

        No ciekawe czy się potwierdzi, bo to aż za dobrze wygląda z tym 7T. Oby zostawili znakomite haptyczne wibracje z OP7 Pro, bo ta z 6T czy 7 jest zadziwiająco słaba (praktycznie nieodczuwalna w kieszeni i bardzo „tanio bzycząca”).

  • pilon2

    „Po raz pierwszy tańszy model będzie bardziej interesujący”
    Takie coś zdarzyło się po raz pierwszy od kiedy producent podzielił swe portfolio na droższego i tańszego flagowca(czyli od tegorocznej generacji)! WOW!

    • Marek

      Dokładnie. Autor tekstu jest pewnie tak młody, że nie pamięta choćby wersji 3 i 3T, które to różniły się delikatnie kolorem, procesorem i ciut większa baterią. Ale z zewnątrz, to był dokładnie ten sam smartphone. Taka była idea wersji „T” od samego początku, to nie miał być zupełnie nowy kształt. A zatem dziwi mnie to, że dzisiaj wersja 7T (bez PRO) będzie miała zmieniony kształt, to tu właśnie doszukiwałbym się niekonsekwencji ze strony producenta.

      • Arrczi

        Ciekawe co autor by napisał o iPhone od 6 do 8 🙂

      • naidgel

        Owszem, do modelu 3-3t tak to dzialalo, natomiast roznica w wygladzie miedzy 5 a 5t jest juz kolosalna.


reklama