, Ciekawostki Longform Na luzie

Konkurs na najbardziej bezużyteczną funkcję OLX wygrywa „do negocjacji”

OLX

Pixabay


Te artykuły także cię zainteresują:

Popularne produkty:
  • kroczący_wśród_ cieni

    Większości widząc w ogłoszeniu „do negocjacji” myśli że sprzedający sprzeda za pół darmo.

    • pl

      Prosta sprawa pytasz z ile odda albo ile ty chcesz dać i tak się tworzy pole negocjacji. Ja nigdy nie kupuje od osób co nie opuszczają ceny tak dla zasady. Ja też sprzedaje na olx i też opuszczam.

      • kroczący_wśród_ cieni

        Tyle że wystawiasz coś za 200 zł a ktoś pisze czy za 100 zł nie sprzedasz.

  • Michał

    Ja zwracam uwagę. I jest ona dla mnie bardzo istotna.

  • Preza

    Ja tez nie widzę powodu wyśmiewania tej funkcji. Ale widać autor ma problem z językiem polskim skoro słowa „do negocjacji” nie maja dla niego żadnego znaczenia. Tak jak piszesz zaznaczam sam sprzedając, że mogę negocjować. Jak nie zaznaczam, to nie mogę. I czego autor w tym nie rozumie???

    • Marcin K

      Drogi czytelniku 🙂 rozumiem istotę funkcji „do negocjacji”, jednak jej skuteczność jest mizerna. Ba, trudno mówić tu o jakiejkolwiek skuteczności. Wystawiając przedmiot bez zaznaczania rzeczonej opcji, i tak otrzymujemy propozycje zejścia z ceny.

  • Direct

    To jest pierdołoManiaK czy gsmManiaK?

    • kroczący_wśród_ cieni

      Pudelek


reklama