Już dobrych kilka miesięcy temu informowaliśmy Was o przejęciu kapitału firmy Ericsson przez firmę Sony w spółce Sony Ericsson. Musieliśmy jednak czekać jeszcze sporo czasu, dopóki transakcja nie została ostatecznie sfinalizowana. Czy w praktyce zasadniczo coś się zmieni? Jak na razie nie wiadomo, firma wciąż wydaje nowe telefony, które (zarówno technicznie, jak i stylistycznie) nie różnią się od owoców współpracy obu tych producentów. Może jest to spowodowane faktem, że obecnie prezentowane słuchawki (prawdopodobnie) są jeszcze owocami owej współpracy.
Jakiś tydzień temu transakcja została oficjalnie sfinalizowana i tak oto pożegnaliśmy Ericssona. Firma była z nami przez naprawdę długi czas i niektórym entuzjastom może jej nieco brakować. Nie ma co jednak płakać nad rozlanym mlekiem. Sony wprowadza zmiany. Gdy teraz spróbujemy wejść na stronę (dobrze znaną) SonyEricsson.com zostaniemy automatycznie przekierowani do adresu SonyMobile.com. Nowa strona utrzymywana jest w standardowym klimacie Sony – nic nowego – i ma wszystko, czego mogliśmy się spodziewać (tudzież oczekiwać).
- SE Xperia Active - pierwsze wrażenia
- Sony Ericsson Xperia Ray: recenzja
- Sony Ericsson Xperia Arc - test gsmManiaKa
- 5 najlepszych tanich telefonów w ofertach Mix i na kartę
- 5 tanich smartfonów, które nadal warto kupić (choć nie są nowościami)
- Jaki telefon z klawiaturą QWERTY?
Zmiany idą jednak nieco dalej – jak również mogliśmy się spodziewać – i Sony planuje zlikwidować Twittera @SonyEricsson i zmienić go na @SonyXperia. Pomysł ten jest jednak wciąż w powijakach. Macki zmian nie dosięgnęły jeszcze także Facebook’a Sony Ericsson. Choć zapewne niebawem i tam zobaczymy stanowcze zmiany (przynajmniej w nazwie). Tak więc ostatecznie – symboliczna minuta ciszy dla Ericssona.
Źródło: SonyMobile.com.










2 komentarzy
tom@ | 27 lut 2012
WTF! Szkoda tylko, że nowy serwis http://www.sonymobile.com nie dorasta do pięt poprzedniemu http://www.sonyericsson.pl , serwis kojarzy się z przedsiębiorstwem pogrzebowym, a i zapomniano o języku polskim.
bartek | 27 lut 2012
Niestety… ;/ a Polacy nie gęsi i swój język mają… Widać Sony uważa inaczej