Dawno już nie widziałem na rynku GSM żadnego Philipsa. Teraz jednak producent postanowił o sobie przypomnieć, wypuszczając na rynek model W920. Ponoć jego premiera ma nastąpić “wkrótce” lub “w najbliższym czasie”. Jak przedstawia się sam telefon? Moim zdaniem jego ewentualny sukces zależy tylko od ceny. Dlaczego? Zobaczcie sami poniżej.
Po tak długim milczeniu Philips powinien wkroczyć na rynek z czymś wyjątkowym. Niestety tak nie zrobił. Dostajemy do dyspozycji telefon o grubości 12 mm z 4,3-calowym wyświetlaczem pracującym w rozdzielczości 480 x 800. Telefon ma ważyć 180 gram, a zatem dużo pod każdym względem. Z tyłu słuchawki znajdziemy aparat z matrycą o rozdzielczości 5 mpix i autofokusem. Sercem sprzętu będzie stosunkowo stary procesor Snapdragon S1, o częstotliwości taktowania zegara na poziomie 1 GHz oraz 512 MB pamięci operacyjnej RAM.
- Philips W635 - smartfon na dwie karty SIM z Androidem 2.3
- Philips: promocja na stacje dokujące dla smartfonów z Androidem i iOS
- Philips Xenium x525 - 50 dni na baterii
- Philips Xenium X312 - miesiąc w trybie czuwania to nie problem!
- Nokia 5233, Samsung C3630, Philips X605,X100 - nowe zdjęcia
- Trzy nowe modele Philipsa z ekranem dotykowym
Pamięć wewnętrzna Philipsa W920 ma wynosić 120 MB, ma się znaleźć także gniazdo kart pamięci microSD. W kwestii łączności dostaniemy do dyspozycji 3G, WiFi oraz Bluetooth. Całością ma zarządzać Android w wersji 2.2 Froyo. Nic nie wspomniano natomiast o baterii. Cena nie jest znana, podobnie jak data premiery. Ale po sieci krążą pogłoski, jakoby model ten miał kosztować 200 dolarów. A Wy, na ile wycenilibyście W920?
Źródło: PC-home












3 komentarzy
Andree | 5 gru 2011
A premiera ma być w Somalji
Dawid | 5 gru 2011
Philipsy zawsze miały dobrą baterię, może to jest ten as w rękawie Philipsa.
Razec95 | 6 gru 2011
Gruby, ciężki, słabe podzespoły, stary android, mało pamięci… jeżeli wycenią go na powyżej 900 zł, a na pewno tak będzie, to telefon (smartfon?!) nie odniesie sukcesu. Choć pozostaje jeszcze kwestia asa w rękawie. Jeśli faktycznie upchną do środka mocną baterię (czego można się spodziewać po dużych rozmiarach), to może to nieco nadrobić straty. Choć moim zdaniem telefon z takimi podzespołami w dzisiejszych czasach mam małe szanse na powodzenie.