, Gry i aplikacje Longform

Kupujesz jedzenie przez aplikację? Jesteś klientem gorszego sortu

fot. flickr.com / SteFou!

Te artykuły także cię zainteresują:


Popularne produkty:

  • http://gravatar.com/abcde12344 alek

    Jezeli mam byc klientem gorszego sortu to niech dana restauracja pamieta, ze w przypadku anulowania zamowienia lub zbyt dlugiego czasu oczekiwania na realizacje zamowienia po prostu w przyszlosci nie skorzystam z tych „gorszych” uslug…Czyli antyreklama …

  • Szymek

    Lokal gastronomiczny to jedno,a pośrednik to drugie. Nie widzę rożnic także pomiędzy zamawianiem normalnie przez komputer ,a telefon,bo płacone jest w obydwu przypadkach kartą lub można wybrać osobiście. Ostatnio oba serwisy z jedzeniem popsuły się,bo pierwszy ma komunikat „Ups, mamy problem, przepraszamy :(” ,a w drugim nie mogę wybrać własnej ulicy przy potwierdzeniu dostawy.Dlatego zamawiam na ten drugi przez aplikację.

  • kmw

    Restauratorzy przede wszystkim dostają mniej kasy (10-15%) za takie zamówienie. Kasa przechodzi przez pośrednika i restaurator otrzymuje ją z kilkudniowym opóźnieniem…

    • http://www.gsmManiaK.pl/ Szymon Marcjanek

      Tak, dostaje mniej kasy, ale też jest tego świadom już w chwili podpisania umowy z pośrednikiem. Jeśli więc restaurator uważa, że warunki są dla niego niekorzystne, powinien zrezygnować z umowy, zamiast udawać, że respektuje jej warunki kosztem Kowalskiego, który po prostu chce zrobić zakupy. 😉

      • kmw

        Jeśli jest to jakaś sieciówka, np. w systemie franczyzy, to taki restaurator jest do takiej firmy sprzedaży przymuszany odgórnie, zgodnie z umową franczyzową i to niekoniecznie w chwili rozpoczęcia działalności. Może się okazać, że sieć zaczyna współpracę z takim pośrednikiem i wszyscy franczyzobiorcy są zobowiązani do takiej dorzeczu, żeby zachować spójność w sieci restauracji, czy innych jadłodajni.

        • http://www.gsmManiaK.pl/ Szymon Marcjanek

          Tak, oczywiście. I jestem świadom tego, że czasami takie umowy są krzywdzące dla małych restauratorów. Ale szukanie rozwiązania tego problemu przez działanie na szkodę klienta to – dla mnie przynajmniej – opcja najgorsza z możliwych. A o takim scenariuszu pisze Amadeusz.

  • lolek

    Należy zacząć od tego że pyszne pl czy kiedyś panda food zazwyczaj nie mają żadnej umowy z restauracjami, po prostu zamawiają np. pizze telefonicznie w imieniu ich klienta. Ja takie zamówienia przyjmowałem niechętnie, a często po prostu odmawiałem, bo im więcej pośredników tym większy głuchy telefon się robi. Często było tak że zamówienie było gotowe, a pan z pyszne pl dzwoni że klientka chce jeszcze coś zmienić, albo że nie ma karty ani gotówki i chce przelew zrobić… zawracanie d… Jeśli z kimś mają umowę to ok, restauracja wie na co się godzi, jeśli nie to proszę się nie dziwić że wasze zamówienia są traktowane jako drugiej kategorii, lub w ogóle olewane.

    • http://www.gsmManiaK.pl/ Szymon Marcjanek

      Słuszna uwaga. Tylko skąd klient może wiedzieć, czy restauracja ma umowę z pośrednikiem lub jakie zdanie ma restaurator na temat przyjmowania zlecenia przez pośrednika? Jasne, jak Kowalski złoży zamówienie i zostanie zignorowany to będzie to czytelny sygnał, ale wtedy już zdąży wyrobić sobie negatywne zdanie tak o pośredniku, jak i restauracji. A nie o to chyba chodzi.

      • lolek

        Jasne, dlatego przy dostawie zawsze informowaliśny że preferujemy zamawianie bezpośrednio u nas.


reklama