,

Smartfony stają się jednorazówkami

fot. Ben Heine

Te artykuły także cię zainteresują:


Popularne produkty:

Komentarze: 39

UWAGA: Komentarze nie na temat, personalne, obraźliwe będą kasowane.
Nie karmić trolli - do frustracji i zagłodzenia trolla doprowadzisz nie reagując na jego komentarze.
  1. Jajcarz, :

    Z tą baterią w „nie rozbieralnych” smartfonach nie jest tak do końca prawda… W słuchawce z wymienną baterią powiedzmy po tych dwóch latach trzeba wydać ok 50 zł na nowe ogniwo. W teoretycznie nie rozbieralnym smartfonie koszt wymiany baterii w byle serwisie ( bo przecież już po gwarancji) oscyluje około kwoty 150 zł. Różnica stówki raz na dwa lata nie jest jakaś nie do przełknięcia… A jeśli ktoś się czuje na siłach, po obejrzeniu filmików na YouTube, których jest nie mało, nie wyda nawet grosza na serwis, i baterię wymieni sam. Smartfony się rozkleja, rozkręca, części w dobie internetu i alledrogo są ogólnie dostępne. Takie moje zdanie 🙂

    • Aleksander Piskorz, :

      To prawda i ja się z tym absolutnie zgadzam. Problem jest tylko taki, że czasem (niestety) otworzenie smartfona uszkadza jego pierwotne możliwości. Tak było chociażby z urządzeniami Xperia.

      • joten52, :

        Zatem próba niewiele zmienia. Bo jak się uda, to jest to o co nam chodziło. A jeśli się nie uda, to jest to, o co może nam nie chodziło, ale to właśnie jedyna możliwa alternatywa – czyli kupno nowego.

    • Fgh, :

      Z życia. Bateria w moim n7 2013 ledwo zipie. Ma prawo od trzech lat działa praktycznie non stop. Szybki fon do serwisu. Koszt baterii bardzo przyzwoity 60 PLN, koszt zdiagnozowania i naprawy min 200 bez transportu. Moment. Nie chcę nic diagnozowac ani naprawiać chcę wymienić baterie bo reszta działa wzorowo. Dla serwisu to naprawa koniec kropka. Sprzedaż samej baterii – nie ma takiej opcji. Telefon do kilku serwisów GSM – nie zajmujemy się tym. Allegro – jedna sztuka cena 120. Kupuję. Wieczorem mail że pomyłka i już nie mają i mieć nie będą.
      W moim wypadku koszt baterii to 1/3 ceny. Walą nas w d ile wlezie.

      • Edi, :

        Jedynie ciebie bo my nie mamy N7

  2. ktosiowaty, :

    Panie Aleksandrze, bardzo przepraszam, ale czy Pan się urodził wczoraj ? No dobra, w styczniu br. ? 🙂 Przecież to o czym Pan pisze to nie jest żadne odkrycie. Cały świat konsumencki dąży do tego, aby nie naprawiać, ale kupować nowe. Dotyczy wszystkiego: AGD, motoryzacji, elektroniki itd, itp.

    • Aleksander Piskorz, :

      Oczywiście, że to wszystko wiem. Chciałem po prostu zwrócić uwagę na postępujący problem – nic więcej. A co do każdej gałęzi to fakt, to prawda. Po prostu jestem ciekaw, jak to będzie wyglądało za 5 lub 10 lat od dziś. 🙂

  3. Edi, :

    Dlaczego chcesz wyrzucać telefon który można za darmo wymienić z tytułu gwarancji lub rękojmi?

    • MHM, :

      Przeczytaj artykuł jeszcze raz, powoli. Może uda Ci się zrozumieć co jest napisane. Mowa o sprzęcie który przetrwał okres gwarancyjny/rękojmi i raczył się popsuć zgodnie z planem producenta.

      • Edi, :

        Nikt nie używa teraz telefonów 2 lata.

        Większość jest wymieniana co roku na nowe.

        • ktosiowaty, :

          Mów za siebie. „nikt”, „każdy” – skąd może wiedzieć, że nikt. ? Jak sam powiedziałeś „większość” czyli nie „każdy” wymienia sprzęt co roku. Np. mój ojciec ponad 2 lata ma już ten sam smartphon, ja też już mam prawie 3 lata, moja żona ma ponad 4 lata, moja dyrektorka i jej zastępczyni, kierownik mają telefony służbowe ponad 2 lata, Tak więc Twoje marketingowe „każdy”, „nikt” możesz sobie darować.

          • Aleksander Piskorz, :

            Panowie, nie ma co generalizować. Każdy ma własne gusta oraz sposób korzystania ze smartfonów – znam również osoby, które dalej nie mają dotykowych telefonów, bo im po prostu takie nowości niepotrzebne. 🙂

          • Edi, :

            Sorry ale masz problem na własne życzenie i nikogo to nie obchodzi.

          • Kerto, :

            Edi, piszesz bez zastanowienia i pomyślenia. To jest artykuł i dyskusja dla osób, które myślą, gdy wydają pieniądze, bo sami na nie pracują. Jak nie rozumiesz to zarób ze 4000, wydaj na jakieś gówno, które nie ma baterii wymiennej. Może wtedy pojmiesz o czy tu mowa.

  4. Olka, :

    Ja wiem, ze każde nowe sprzedane urządzenie to zarobek a dobrych urządzeń nie wymienia się przez długi czas, dlatego psucie się na dobre jest zawsze planowane – części mają wytrzymać tyle a tyle.. Ale powinno się w końcu wprowadzić te przepisy, o których dawno była mowa – o dożywotnich gwarancjach – przymusowym przyjmowaniem producentów swojego zużytego sprzętu. Inaczej utoniemy w śmieciach elektronicznych. Już nie mówiąc tym, że przestajemy dbać o wszystko, bo „i tak się zepsuje”…

    • Edi, :

      Dożywotnia gwarancja to kiepski pomysł bo to by oznaczało że przestaje być ważna przy pierwszej awarii.

      • Xawery, :

        Dlaczego niby przestaje być ważna przy pierwszej awarii? Na jakiej podstawie wysnuwasz takie wnioski?

        • Edi, :

          Dożywotnia gwarancja obowiązuje tyle czasu ile jest sprawne urządzenie.

    • Aleksander Piskorz, :

      Akurat nie jestem pewien czy da się zaprogramować w jakikolwiek sposób części – bardziej wydaje mi się, iż nie są one przystosowane do tak intensywnej eksploatacji… 🙂

      • ktosiowaty, :

        Zaprogramować nie, ale obliczyć żywotność z dokładnością do kilku tygodni (bazując na jakieś średniej obciążalności) jak najbardziej tak.

  5. Accent, :

    Zgadzam się z tytułem. To coraz częściej „jednorazówki’
    Należałoby się zastanowic, czy za taką jednorazówkę warto zapłacić 2-4 tysiące ciężko zapracowanych zł.pl ?
    W mojej ocenie- nie warto. cena takich „cudow”, nie powinna przekraczać kilkuset złotych
    A to, że portale bawią się w naganiaczy…
    Taka ich rola. Za to im płacą.
    Pozostaje korzystać z własnego rozumu.

    • Aleksander Piskorz, :

      Dlatego napisałem w tym tygodniu tekst, w którym stwierdziłem podobnie – nie ma sensu obecnie płacić więcej niż 1500 tysiąca (maksymalnie) złotych za smartfon. 🙂

      • Edi, :

        Sens jest choćby po to by mieć aktualny system.

    • Kerto, :

      Dla mnie także wydawanie tyle pieniędzy za flagowca jednorazówkę to rozrzutność świadcząca także o braku myślenia. Gdyby ludzie go nie kupili to następnym razem bateria byłaby wymienna. Samsung S5 miał wymienny akumulator a kolejne ich flagowce już nie. I dobrze, że popłynęli na Note 7. Nie żałuję cwaniaczków.

      • Edi, :

        Kupno popularnego telefonu to rozrzutność?

        Bez jaj

    • Edi, :

      2-4 tys zł to tyle co miesięczny koszt eksploatacji kompaktowego samochodu.

      Raptem 1 dzień pracy wystarczy by tyle zarobić.

    • joten52, :

      Dlaczego wszystkie pajace co chcą podkreślić moc swojej wypowiedzi, używają debilnego stwierdzenia „CIĘŻKO ZAPRACOWANE”, czy „CIĘŻKO PRACUJĄC”. Jeśli ktoś kupuje sprzęty za 4 tysiące, to jest to wydawanie (w pewnym sensie) zbywające pieniądze. Ktoś o ciężko zdobytych pieniądzach, kupuje na co go stać. Szlag mnie trafia szczególnie, jak słyszę tych naszych dennych posłów, co bez przerwy pieprzą jak to oni „CIĘŻKO PRACUJĄ”. A widać samo dziadostwo,które czynią tą robotą.

  6. rejk, :

    Takie projektowanie sprzętów powinno być zabronione prawem. To tylko marnowanie surowców i tworzenie setek tysięcy ton elektrośmieci, by nabić kabzę koncernom.

    • Kerto, :

      Zanim ustawy wejdą w życie minie długi czas. Możemy naszymi wyborami zmusić producentów do zmiany polityki. Ostatnio w Media Markecie pyta mnie przedstawiciel Huaweja czy jestem zainteresowany kupnem telefonu. Mówię mu , że tak. Mam jeden warunek – wymienna bateria. Który z modeli ma taką możliwość? Odpowiada, że żaden na stoliku. To ja na to, że Huawejem nie jestem zainteresowany. Nie popieram producentów śmieci.

      • Wania, :

        I dobrze mu powiedziałeś 🙂 Popieram!

      • Edi, :

        Następnym razem spytaj o aktualny system.

  7. Xawery, :

    Apple oferuje coś około 1300 zł (po przeliczeniu na złote) upustu gdy kupując w Appstore nowy telefon oddasz dotychczasowy. Nie musisz mieć do niego kabli, słuchawek, a nawet pudełka. Każdy iPhone jest zarejestrowany więc zwyczajnie idziesz z dowodem tożsamości i dajesz słuchawkę w rozliczeniu. Warunek uzyskania maksymalnej ceny upustu to cały wyświetlacz (nie popękany). Sprawdzany jest przede wszystkim on. To jest świetna polityka wobec klienta. Jedyna wada to fakt, iż stacjonarne Appstore są tylko w wybranych krajach, a Polska się do nich nie zalicza.

    • abc, :

      …a pozniej wpycha refurby jako nowe w przypadku kiedy panu X padnie telefon. Ta bezczelna firma (poprzez serwis) wymienila mi naped optyczny na uzywany pelen kurzu. Oto standardy serwisowe Apple. Montaz czesci uzywanych to normalka, ale nie mechanicznych. Apple to najbardziej chytra firma z jaka sie zetknalem i do tego stopnia, ze oplacalo im sie wynajac kancelarie prawnicza, zeby zgnoic kilku uzytkownikow domagajacych sie wymiany wadliwych GPU. Najbardziej zabawne bylo kiedy centrala Apple uznala, ze musza sie trzymac serwisowych procedur tj. zdiagnozowac wadliwy chip GPU (brak obrazu) programem, ktory wymaga podlaczenia monitora. Tylko ktos k..wa zapomnial, ze obraz do monitora zewn. leci z linii GPU. Nienwiem jak trzeba byc zlosliwym i bezczelnym, aby stworzyc takowa procedure i isc w zaparte jak Ci kolesie z Wiejskiej.

  8. abc, :

    Marktingwcy wpadli na pomysl: pojdzmy w woodopornosc. Dzieki temu firm zaoszczedzila w cholere kasy i klei ekran do ramki. Konsumenci lykneli kolejny ficzer, wiec nie wiem o jakiej ekologii tu k..wa mowimy skoro nie mozna naprawic urzade ia a koszt czesci zamiennych podwaza sens ekonomiczny takowej operacji.

  9. Wojciech, :

    Ostatni normalny telefon z w miarę małym ekranem to Galaxy S4 ;P I czas go kupić już teraz bo jest ich coraz mniej…

      • Wojciech, :

        A to przepraszam bardzo iPhone SE ma wymienną baterię?

  10. Azawakh, :

    Moim zdaniem rozwiązaniem byłyby tu smartfony i tablety o konstrukcji i budowie modułowej jak Phoneblock/ Ara zarzucana niedawno przez Google. Jednak podejrzewam, że to rozwiązanie co prawda dla użytkownika korzystne nie koniecznie musiałoby by być pod względem finansowym dla producentów. Niestety ale prawda jest taka, że urządzenia branży mobilnej idą właśnie w kierunku jednorazowości – wszystko działa dobrze do czasu pierwszej awarii a potem drogi użytkowniku biegnij do najbliższego sklepu celem kupienia nowego urządzenia. To rozwiązanie może się sprawdzić w krajach gdzie zarobki są wysokie jednak w Polsce nie za bardzo gdyż u nas w Polsce smartfony używane są zdecydowanie dłużej niż w krajach zachodnich chociażby ze względu na zdecydowanie niższe zarobki i dość popularne jest kupowanie smartfonów z drugiej ręki. Osobiście jestem wrogiem rozwiązań unibody i zdecydowanie wolałbym smartfony i tablety właśnie modułowe, w których to sami możemy sobie wymienić baterię czy za małą ilość pamięci.

    • Wojciech, :

      Absolutnie nie widzę związku – dlaczego urządzenia jednorazowe mają się sprawdzić w bogatych krajach a w Polsce nie? Nigdzie się nie sprawdzą, bo to skrócenie życia urządzenia przy paradoksalnie jeszcze wyższych cenach za to urządzenie….po co kupować telefon którego się nie naprawi…przecież to kasa w błoto, naprawdę nie mam pojęcia jak można tak nie szanować pieniędzy, bo co? Bo jakiś producent ma zamiar ograniczyć rynek wtórny i nie podoba mu się, że ktoś ma stare urządzenie które działa, zamiast nowe które podziała 2 lata?! Ja mam w dupie producenta który nie szanuje moich pieniędzy, to on ma się dostosować do rynku a nie klient no ku…a!!! Niektórym brakuje piątej klepki skoro się na wszystko potrafią godzić, nawet jeśli jest to poniżej godności człowieka…

Dodaj komentarz


reklama