Wojna patentowa trwa w najlepsze, ten pozywa tego, tamten znów innego. Ciężko być na bieżąco w temacie i połapać się dokładnie we wszystkim co dzieje się na tym polu bitwy. Jednak każda z firm stara się uzbroić w jak największą ilość patentów. Ostatnio sporo szumu było wokół Google. Ten internetowy gigant przejął ostatnio całkiem pokaźną ilość patentów wraz z zakupem Motorola Mobility.
Tym razem nie będzie inaczej i znów będziemy pisać o Google. W lipcu tego roku giganci z Mountain View zakupili ponad tysiąc patentów od firmy IBM. Jak widać manewr musiał być dla nich korzystny i opłacalny ponieważ przed paroma dniami znów zakupili kolejny “pakiety tysiąca patentów” od firmy IBM. Liczba ta dokładnie wynosi 1.023.
Żadne z przedsiębiorstw nie mówi dokładnie ile Google zapłaciło za owe patenty. Chociaż CEO, Larry Page, wcześniej podkreślał, że sytuacja patentowa firmy “nie jest krytyczna” i będą oni raczej skupiać się na rozwoju własnych technologii niż na zakupie już istniejących. Jak jednak widać, firma nie do końca stosuje się do zapowiedzianej strategii.
- Po co komu Nokia?
- Motorola + Google: ten sojusz zmieni rynek?
- Samsung: to Apple kopiuje innych
- Które patenty Motoroli mogą okazać się kluczowe?
- Samsung nie chce ugody. To nie koniec "wojny patentowej"
- Google chce opatentować gesty. Czeka nas kolejna wojna patentowa?
Pamiętamy jednak, że Google nie używa swoich patentów do walki bezpośredniej z jednym ze swoich największych rywali: Apple. Użycza on raczej owych patentów firmom sprzymierzonym aby oni mieli możliwość obrony przed atakami ze strony giganta z Cupertino.
Źródło: slashgear.









