,

Modułowe telefony i tablety – mrzonka, czy przyszłość urządzeń mobilnych?

Te artykuły także cię zainteresują:

Popularne produkty:

Komentarze: 10

UWAGA: Komentarze nie na temat, personalne, obraźliwe będą kasowane.
Nie karmić trolli - do frustracji i zagłodzenia trolla doprowadzisz nie reagując na jego komentarze.
  1. Takeo, :

    Jedno jest pewne, telefon będzie większy, ponieważ każdy komponent będzie miał własną obudowę, wyprowadzenia itp. Płyty główne są wielowarstwowe a układy w nich zamontowane są w taki sposób aby minimalizować miejsce…
    Odbije się to pewnie na baterii – najzwyczajniej nie będzie na nią miejsca (pomijając telefon wielkości cegły)

    • uriuri, :

      Dokładnie, ten projekt to zaprzeczenie postępu technologicznego, uwstecznienie idei mobilności.
      Do tej pory wiele osób z powodzeniem przesiadło się z dużych, desktopowych PC-tów na laptopy, netbooki, ultrabooki, a nawet tablety.
      Dzięki temu mogą komputer zabrać ze sobą, wszędzie gdzie chcą, używać go bez dostępu do gniazdka i zbędnych kabli.
      Teraz wszystko dąży do miniaturyzacji i odwrotności modułowej konstrukcji – w najnowszych ultrabookach dyski i baterie są nie wymienne (wbudowane w obudowy), pamięć , procesor, wszystko wlutowane na stałe w płytę
      Jak myślicie, dlaczego w Waszych telefonach macie wielordzeniowe procesory,wydajne GPU całe gigabajty pamięci, aparaty, pojemne baterie, wytrzymałe obudowy (np wodoodporne) – i to wszystko mieści się w kieszeni i waży po 100-200gramó ? Bo współczesne technologie na to pozwalają.
      Jeśli ten projekt dojdzie do skutku, to taki telefon będzie ważył 300-400gramów, bo będzie musiał mieć bardzo sztywną ramkę (aluminium moim zdaniem jest za miękkie)- w laptopach takie elementy łączy się elastycznymi taśmami – a telefon musi być sztywny.
      Ułóżcie kilka klocków jeden w drugi taką wieżyczkę- przy dwóch konstrukcja jest w miarę sztywna, ale przy dziesięciu już się chwieje i rozłazi. Takie właśnie będą wasze modułowe telefony-nietrwałe, grube i ciężki – wielkości mnie więcej HTC Athena – z ekranem 5″ i wagą 350g 🙂
      Pozdrawiam

  2. Azawakh, :

    Jestem zwolennikiem tego typu rozwiązań i widzę w tym same zalety (oczywiście dla bardziej rozgarniętego użytkownika) ale producenci tacy jak Apple już nie bardzo choćby dlatego, że jesy ono nastawione na wymianę całych urządzeń i ich naprawy w wyspecjalizowanych serwisach. Mam jednak gorącą nadzieję, że pomysły modułowych tabletów i smartphonów ujrzą światło dzienne i zyskają swich zwolenników a producenci odkryją w nich żyłę złota. Na dzień dzisiejszy możemy się cieszyć smartphonem Jolla Mobile, który posiada wymienną połówkę pozwalającą na proste dostosowanie urządzenie do swoich potrzeb.

  3. adamo1139, :

    podglądanie komponentów nie jest takie złe, chyba gorzej byłoby z systemem bo przecież androida z jakiegoś taniego go clevera nie zainstalujemy na note 3 bo to się skończy brickiem (ucegleniem telefonu) więc powstały albo system typu Windows 7 gdzie jedna wersja działa na różnych procesorach (to pewnie zasługa tego że procesory do PCtów nie są produkowane w tak wielu różnych technologiach) albo firmy robiły by kilkaset systemów pod każdą konfigurację. istnieje również modulacja samego systemu gdzie każdy podzespoł miałby wgraną cześć systemu odpowiedzialną za jego działanie, co niestety byłoby powodem wielu błędów

  4. oney, :

    Witam nie w temacie . otóz posiadam samsunga ativ s i czy jest mozliwosc zrobienia zeby działał na androidzie ?

    • uriuri, :

      Polecam „Dzieła wybrane ” Adama Słodowego.
      Rozdział XI „Jak wgrać Androida do urządzenia z Windows Phone” 🙂

      A tak na serio, to się nie da 🙂

  5. Darks, :

    Jak dotąd koncepcja nie udała się w przypadku komputerów przenośnych. Zawsze modułowość stoi w sprzeczności z kompaktowością urządzenia. W komputerach stacjonarnych możemy się tak bawić, bo miejsca w obudowie pod dostatkiem. W laptopach w pewnym sensie – ram można wymienić, dysk też (tutaj już ogranicza nas rozmiar fizyczny, w tym grubość), procesor (ogranicza nas sekcja zasilania oraz chłodzenia), czasem kartę graficzną (problemem będzie odprowadzanie ciepła).

    Jeśli producenci zastosują spójny zestaw interfejsów, to kiedyś nastąpi moment, gdy zestaw ten stanie się wąskim gardłem dla nowych technologii. Sugeruję przypomnieć sobie przejścia ze slotów ISA na PCI, z PCI na AGP, z AGP na AGP 4x, z AGP 4x na PCI-E. To samo z pamięciami: SIMM, DIMM (SDRAM, DDR1, DDR2, DDR3).

    Doszliśmy do pewnego rodzaju kresów materiałowych. Procesory desktopowe niemalże stoją w miejscu, mobilne chyba nawet się cofają (E1-1200 vs E-450, APU od AMD vs Phenom X4). Nowe modele Samsunga i LG na 2014 wyskoczą z tym samym prockiem, z którym wyskoczyły modele przygotowane na 2013 rok (Snap 800tka). Nowy procek Samsunga mimo 8miu rdzeni wydajnościowo nie jest lepszy niż wspomniany już Snap. 1GB ramu przy dobrej optymalizacji systemu wystarcza na razie z zapasem, 2GB załatwiają temat. HD do 4,5″, full HD powyżej tej granicy. Powalczyć można o czas pracy na baterii, jakość wyświetlacza, aparatu (większa matryca fizyczna + lampa ksenonowa), jakość materiałów użytych do produkcji obudowy.

    Na ten moment koncepcja modułowych smartfonów traci sens.

  6. piotr, :

    Chyba że skonstruują baterię jako szkielet do budowy modułowego telefonu a wtedy będzie masę miejsca na komponenty tj. pamięć, aparat, czy inne wyposażenie ówczesnego samoróbafona:)

  7. LB197, :

    Jak dla mnie miałoby to sens, ale musiałoby to być mądrze zrobione, i na pewno to wszystko nie mogłoby być tak o sobie na wierzchu, tylko musiałoby być czymś przykryte, bo śmiesznie na pewno wyglądała sytuacja, w której komuś wypadł telefon, i pozbierał prawie wszystko, ale nie może znaleźć anteny WiFi i procesora 😉
    I w tedy nie wiem czy nie byłoby łatwiej w przypadku ingerencji Googli o zawsze nowy system. Można by go pisać pod dany SoC, i nie trzeba by się martwić, kupujesz nowy procesor masz od razu wbudowaną osobną pamięć na system wraz z GPU, CPU i RAM’em. Fajnie to też wygląda patrząc na ekran, ale w tedy jeśli ktoś chciałby przejść z 5 cali na 6, to co ma zrobić? Kupić do zestawu nową obudowę, ekran i tą „bazę”? W tedy każdy mógłby mieć tyle telefonów, ile ma baz i części.

    Niby wygląda to ciekawie, ale wychodzi na to, że jest z tym trochę problemów. Gdyby udało się to dopracować idealnie, z wielką chęcią bym coś takiego kupił 🙂

Dodaj komentarz


REKLAMA