,

Koniec magicznego Apple? Co dalej z legendarną firmą?

Te artykuły także cię zainteresują:

Popularne produkty:

Komentarze: 24

UWAGA: Komentarze nie na temat, personalne, obraźliwe będą kasowane.
Nie karmić trolli - do frustracji i zagłodzenia trolla doprowadzisz nie reagując na jego komentarze.
  1. mccornik, :

    😉 Cook w sumie jest prezesem przejściowym – rzekłbym, że jego celem jest poszerzenie rynków zbytu -> patrz próby wejścia do Chin. Jego celem wcale nie musi być „ammazing” – gość smaruje trybiki aby wszystko chodziło.
    Ale zgadzam się z tym, że „ammazing” jest potrzebny; Napoleon mawiał „Daj ludziom zwycięstwo co 3 miesiące, a będą cię wielbić”. W moim odczuciu zabrakło lutowo/marcowej konferencji na, której pokazali by wyznawcom coś na co warto czekać – uwaga ludzi uciekła do „S”. Nastroje inwestorów pokazują jaki to błąd.
    Osobiście mam odczucie, że granie na spadek (tj urealnienie wartości akcji) jest zamierzone – ci co mieli zarobić liczą zyski, i szykują się na kolejne.

    mcc

  2. Kamil, :

    Dobrze powiedziane… Apple ma mnóstwo fanów ich sprzęt jest nadal najlepiej wykonany i ich system jest nadal najlepszy… Pozatym firma zarabia z roku na rok coraz wiecej więc gdzie ten koniec…?

    • Kubik, :

      Nie ma żadnego końca, jest za to wielka nagonka na portalach internetowych na tą firmę. $700 za akcję nie było normalne, choć fajnie wyglądało, więc jak jest $400 to wszyscy wieszczą katastrofę i koniec, chociaż nie mają pojęcia jak to działa. Apple dalej robi tak samo dobre produkty, wprowadzają innowacje takie jak np. ekran Retina w laptopach (teraz inni producenci zaczynają montować podobne) i dalej znajdują wielu nabywców (a nawet coraz więcej). Nie wiem w czym ta firma ludziom przeszkadza. Jeżeli ktoś nie lubi jej produktów to niech ich nie kupuje 😉

      • Mihau, :

        Czytałem kilka, czy nawet kilkanaście artykułów komentujących wyniki kwartalne Apple, w serwisach zagranicznych i krajowych. Ile z nich powtarzało głupią frazę „wszyscy wieszczą katastrofę”? Jeden czy dwa (plus komentarz powyżej). W ilu rzeczywiście wieszczono katastrofę? W żadnym, wszędzie były stonowane opinie, przejrzyście podane fakty i ew. ostrożne prognozy. Możecie przestać powtarzać te bzdury? Owszem, jest cała masa ludzi, którzy Apple nie lubią, hejtują, życzą upadku (moim zdaniem ta firma psuje rynek i nic by się nie stało, jakby dostali po dupie), ale naprawdę rzadko można się spotkać z rzeczywistymi negatywnymi prognozami.

        • Kubik, :

          Miałem na myśli tony serwisów plotkarskich, gdzie wupowiadają się „znawcy”. Niestety takie strony docierają do mas i tak podsyca się nienawiść, która jest dzisiaj w modzie. Większość ludzi czyta same nagłówki artykułów (co pomyślą po przeczytaniu tego na górze?) to kto z nichprzeczyta wartościową wypowiedź? Tylku ludzie którzy wiedzą, że tytuł ma kedno zadanie: prowokacja. Oni sprawdzą o co chodzi, reszta wyjdzie o północy na ulice i będzie krzyczeć, że koniec Apple jest bliski. Jak najbardziej rozumiem to, że można tej firmy nie lubić, ale pusta nienawiść? Tego nie zrozumiem nigdy. Tak samo jak kiboli, bo dla mnie to to samo. I jedni i drudzy zrobią wszystko aby „dokopać” swoim przeciwnikom (tak, fanatyzmu Apple’a też nie pochwalam). Ja lubię niektóre ich produkty, ale fanatykiem nie jestem. Po prostu mi odpowiadają, tak samo jak Tobie nie. I w porządku. Ale rozpowszechnianie niewłaściwych (negatywnych) opinii jes w mojej opinii niepotrzebne.

    • qwerty, :

      wykonanie na pewno tak, ale czy system? Tylko pod kilkoma aspektami… Zgodzę się na robienie rankingów pod względem jakości wykonania, aparatów, dodatkowych aplikacji od producenta, nakładek, baterii ale nie samego systemu… nie ma najlepszego systemu tak samo jak nie ma najgorszego OSu… Jednemu przeszkadza otwartość systemu a drugiemu już nie, jeden będzie chciał co tydzień zmieniać tapetę i motyw a drugi będzie miał to w pompie… Każdy system jest dobry.

  3. Jakub, :

    Koniec to może mieć HTC, jak nie wypuszczą jak najszybciej na wszystkie rynki One’a, bo za pierwszy kwartał nic nie zarobili, a nawet stracili

    • Fuze, :

      Nie stracili. Sa dalej mimo wszystko na plusie. nokia od dawna doplaca grube miliony. Choc faktycznie nie jest najlepiej. Ale mysle ze one podniesie zyski. Ostatnio duzo wiecej mowi sie o htc i mysle ze wplynie to pozytywnie na sprzedaz.

  4. qwerty, :

    a tak BTW – znajomy hoduje kozy, w poniedziałek urodziły mu się dwa młode kozły, głupie takie koryta nawet nie mogły znaleźć w zagrodzie… – daliśmy im na imię „Nazir” i „Komis” 😀 zobaczymy co z nich wyrośnie ^^

  5. Kamil, :

    :-):-):-) Nazir z Komisem są coraz bardziej popularni:-) Qwetry system jest przedewszystkim niezawodny i bezpieczny to chyba najbardziej go wyróżnia. Rownież nie rozumiem tej nagonki na ta firmę ale tak to juz bywa jak ktos komuś zazdrości… Ja życzę jej jak najwiecej sukcesów a produkty przedewszystkim zamierzam kupowac z logiem jabluszka pozdrawiam.

  6. Darks, :

    Apple musiałoby zmienić pewne koncepcje, aby stać niekwestionowanym liderem. Na razie ich sprzęt jest wykonany dobrze pod względem jakości materiałów, ale wydajnościowo często przegrywa z konkurentami pochodzącymi z niższych półek. Przykładowo nie mają odpowiednio skonstruowanego ultrabooka – throttling opisują jako zjawisko normalne zamiast zwyczajnie poprawić progi przełączania się układu chłodzenia na odpowiednie obroty. To samo ze smartfonami – brak złącz typu HDMI, slotu kart microSD, nietypowy format kart SIM – co z tego, że smartfon wykonany solidnie, jak mniej funkcjonalny niż budżetowe produkty konkurencji. Sam system, to również pewnego rodzaju absurd – stabilny, szybki, dość dobrze przemyślany, ale… ideologicznie ograniczony, w sposób podobny może jak Windows Phone 7/8. Wszędobylskie wmawianie ludziom, że to Apple jest od ustalania co dla nich dobre działa na takich jak ja niczym płachta na byka. Wystarczyłoby spuścić z tonu, dostosować się do standardów, zaoferować wydajność i możliwości porównywalne z najlepszymi modelami konkurencji, a wtedy byliby firmą nr 1. Na razie prezentują postawę nadętego buca otoczonego stadem ogłupionych owieczek.

  7. Kamil, :

    Ja uzytkujac sprzęt Apple iphona razem z moja partnerka mamy jedno zastrzeżenie przesyłanie plikow i zdjęć przez Bluetootha… Co do reszty nie mogę sie do niczego przyczepić… HDMI ? Po co ci kup sobie za 200zl na Allegro apple tv porównywalna cena z dobrej jakości kablem HDMI i masz obraz nieskzitelny przesyłany na tv z iphona jednym tapneciem palca bez kabli itp rzeczy…. I tak sadze ze komu odpowiada iOS to bedzie go używał tak samo z wp i androidem…

  8. Darks, :

    Dlaczego mam kupować przejściówkę z ukrytym scalakiem, skoro 90% modeli z danego segmentu posiada w pełni wystarczające, zgodne ze standardami złącze ? Aby Apple mogło zarobić 200 zł czy też po to aby zawołać „nic się nie stało” w związku ze słabo zaprojektowanym ich autorskim złączem ? Bo pewnie wiesz, że ichniejsze złącze ma spore problemy z dekodowaniem do full HD i przejściówka ma zaszyty „dopalacz”. Gdyby to akurat była jedna kwestia, to ok. Niemożność wgrania legalnie zakupionej mp3 jako dzwonka – no tak, mam jeszcze raz zapłacić za to samo, konkretnie – apple, kupując z ichniejszego iTune. Dostęp do kart SD ? No tak, w końcu mają wersje z różnią wielkością pamięci, oczywiście kilka razy droższe niż sama ta pamięć. Do tego brak realnego systemu plików i swobody działania.

    Nie kupuję produktów, które mają za cel „kreować rynek”, czyli w wolnym tłumaczeniu – prać owieczkom mózgi. Apple sobie ludzi wychowuje zamiast oferować to, czego naprawdę by chcieli. Skoro głupkowaty Symbian może mi dać dostęp do systemu plików, myszki podłączonej przez bluetooth, wyjścia hdmi, cinch, transmitera, otwarcia dowolnych typów plików, pracy jako modem, łączenia ad-hoc itd, to nie widzę powodu dla którego sporo nowocześniejszy, droższy sprzęt, wyposażony w nowoczesny system, miałby być tych udogodnień pozbawiony.

    Identyczne idiotyzmy uprawia M$ ze swoim Windows Phone. Wersja 7.5 porażała idiotyzmem, 7.8 część błędów poprawiła. 8mka byłaby całkiem dobra gdyby nie kilka kluczowych problemów (ograniczeń). Wszechobecny android wcale mnie nie uszczęśliwia – wolałbym lepiej zoptymalizowany iOS czy Windowsa. Jestem programistą i doskonale zdaję sobie sprawę które braki spowodowane są kłopotami technologicznymi lub rozsądnymi oszczędnościami, a które ideologią i marketingowymi zapędami.

    Apple ma dosłownie krok do osiągnięcia poziomu, przy którym zamyka usta wszystkim konkurentom. Jest marka, jest jakość, jest precyzja. Dołożyć do tego elastyczność, otworzyć się na standardy, zaś ewentualne drobne błędy naprawiać zamiast dorabiać ideologię mówiącą, że to nie błędy, a celowe zamierzenia. Naprawdę, z chęcią kupiłbym kolejny model Air’a i kolejnego iPhone’a, ale muszę się przy tym czuć jak klient, dla którego sprzęt został wyprodukowany, a nie jak trzymany na smyczy niewolnik korporacji.

  9. Kamil, :

    Darka@
    Ale ja chce byc właśnie ta owieczka:-) mam dwójkę dzieci dość ciężka prace i dom na głowie a w produktach apple zawsze wszystko dziala i nie mam z niczym problemu. Co do tego pudeleczka to pokaz mi tańszy odpowiednik androida ktory prześle bezprzewodowo obraz na tv… A co do symbiana i androida to są systemy dla osób ktore maja dużo wolnego czasu… Ostatnio musiałem sformułować laptopa i zrobic w nim kilka żeczy, zajęło mi to 5-6h jak nie wiecej a mogłem ten czas wykorzystać o wiele lepiej… Aha i nie jestem jakimś laikiem w tych sprawach. Caly proces poprostu trwał tak długo dlatego kolejny bedzie MacBook pozdrawiam.

    • Mihau, :

      Apple TV – 400zł+
      Samsung Allshare Cast Dongle – 220zł+

      Proszę bardzo. Tylko dla Samsunga, ale jest. Alternatywą jest telewizor i tablet/smartfon z obsługą Miracast, wtedy z kolei nie musimy podłączać niczego. A do multimediów wystarczy DLNA, które obsługuje teraz masa telewizorów i każdy sprzęt z Androidem, wystarczy odpowiednia aplikacja. Nie rzucimy w ten sposób obrazu z ekranu tableta/smartfona na telewizor, ale możemy streamować filmy, muzykę i obrazy – a to wystarcza w warunkach domowych prawie każdemu. Bo granie na sprzęcie mobilnym z użyciem telewizora jako wyświetlacza, które wymaga przesyłu zawartości ekranu na telewizor, to baaaardzo niszowa zabawa – prawie nikt tego nie stosuje.

      Symbian owszem, był systemem skomplikowanym (choć moim zdaniem świetnym i żałuję, że wyleciał z rynku) w obsłudze, ale Android pod względem prostoty obsługi i interfejsu specjalnie od iOSa nie różni, tyle że każdy sprzęt z iOSem jest dobrze zoptymalizowany, a w przypadku Androida tylko część.

      Jeśli mowa o formatowaniu i „robieniu kilku rzeczy” na laptopie, to czas formatowania zależy bardziej od parametrów i pojemności dysku, niż od systemu, a „kilka rzeczy” to pojęcie mgliste – bo samo formatowanie i instalowanie systemu/aplikacji można zrobić szybciej niż w 5-6 godzin. A z mojego doświadczenia wynika, że proces stawiania systemu od nowa najszybszy jest pod… Androidem. Ale głównie dlatego, że zajmuje mniej (więc flashuje się szybko), ma dedykowane aplikacje do backupu oraz znacznie mniej danych do zarchiwizowania niż pecet (na tablecie mam 16GB pamięci wbudowanej, na pececie 1TB. Podejrzewam, że podobnie jest z iOSem.

  10. Kamil, :

    Aha zebys nie pisał ze pewnie laptop jest jakis przedwojenny i dlatego tak długo to trwało to odrazu ci napisze jest to Sony vaio z tej wyższej polki.

  11. Nazir, :

    Firma się skończyła w chwili jak zaniechano nowego iPhone z ekranem 5 cala a ciągle tez nie można bazować na drogim iPad tylko dla jednej grupy odbiorców fanboys

    • Kubik, :

      Przecież jest iPad mini, który jest dużo tańszy od swojego „większego brata” 😉

      • qwerty, :

        no tak, a parametry ma iPada 2… fajnie płacić za podzespoły stare jak Jaruzelski…

  12. Dario, :

    Apple to badziew. Pierwszy i ostatni raz kupiłem telefon od nich. Uległem mani Apple. Kupiłem iPhone’a 5 32GB. I od początku nie działał przycisk Home Button. Telefon wylądował w serwisie ! Tak nie powinno być ze sprzętem wartym koło 3 tys. zł 🙁

  13. Kamil, :

    Mihau@
    Fajna alternatywa nie wiedziałem o niej. Dysk ma 500gb sformatowal sie w 2-3 min… Podejrzewam ze poprostu usunął tylko dane albo sie mylę ale nie wierze ze laptop jest wstanie nawet dobry tak szybko sformatowac tak duża powierzchnie… W kazdym bądź razie przez system Sony wgrany chyba na stałe w laptopie miałem tylko opcje takiego formatu… Najwiecej czasu zajął mi proces przed formatem potem poszło juz z górki chodzi o to ze system padł po 2 latach… Wiem, możecie mówić ze to bardzo dlugi okres ale co gdybym był kobieta ? Do tego w laptopie przestała sie świecić dioda informującą o wlaczeniu/ladowaniu po formacie problem zniknął… Więc tak troche nie ciekawie w sprzęcie za 3tys…

    • Darks, :

      Użyłeś tzw. recovery, a to nijak ma się do realnej instalacji systemu Windows. W moim poprzednim Acerze 5739g wgranie windowsa na czysto + sterowniki, to jakieś 45 min. Przywracanie z recovery – prawie 3h. Co ciekawe – najszybciej postawiony użyteczny system miałem na HP NX6110 i PC LinuxOS – instalacja jakieś 25 min, wszystkie sterowniki + multum aplikacji użytkowych (kodeki, gimp, open office, odtwarzacze, przeglądarki itd) dostępne od ręki. Oczywiście skonfigurowany dla PL, z włączonymi efektami 3D. Windows czy MacOS wydawane są zbyt rzadko, aby dało się je bez wspomagaczy typu Norton Ghost sprawnie zainstalować. Co z tego, że sam system i sterowniki ustawię w 20 min (dysk SSD), skoro zaciąganie aktualizacji i ich instalacja potrwa kilka godzin. Kolejna sprawa – jeśli ktoś wykorzystuje komputer w sposób choćby połowicznie profesjonalny, to tak czy siak musi zainstalować kilkanaście aplikacji / sterowników urządzeń, których to w żadnym gotowcu nie znajdziemy. System instalujemy raz na kilka lat, więc czas 2, 3 czy też 5ciu godzin jest marginalny.

      Siłą MacOS jest optymalizacja. W zasadzie to klasyczny *unixowy system, z wszelkimi pozytywnymi cechami tej rodziny. Ma jednak tą przewagę, że sprzęt, na którym będzie uruchomiony jest z góry wiadomy, konkretny, wydawany w niewielkiej liczbie wersji. Jeśli taki Debian nie obsługuje jakiegoś typu płyt głównych, to zaraz lecą opinie jakie to gówno wydano. Apple projektując system nie ma takich obciążeń. Gdyby jakieś distro linuxa okroić ze wszelkich modułów zostawiając jedynie niezbędne elementy, to otrzymalibyśmy dokładnie to samo. Niestety macki M$ sięgają daleko i żaden producent nie może sobie pozwolić na jawną tego typu akcję.

      Gdyby Apple nie było w pełni niezależną firmą, to ich sprzęt / oprogramowanie w dużym stopniu straciłoby na wydajności.

  14. wariat, :

    Tu był błąd, że nie spróbowali z telewizorami – może by się udało. A tak Philips ich przegonił bez największych problemów pod tym względem – zarówno technologii, jak i wyglądu,

Dodaj komentarz


REKLAMA