Chłopakom w Motoroli brakuje dobrych pomysłów, więc starym zwyczajem odświeżają obecne już na rynku produkty. Po raz kolejny na celowniku znalazła się AURA. Tym razem, telefon oprawiono w złoto i diamenty – tak powstała Motorola Aura Diamond Edition. Fajnie? Nie do końca. Bowiem jak mówi przysłowie, nie szata zdobi telefon.
- Motorola Aura ? test KomórkoManiaKa
- Najdroższe i najtańsze telefony - kwiecień 2010
- MWC 2010: Motorola o gamie smartfonów z systemem Android
- Snobofon nagrodzony - Motorola Aura zdobywa złoto
- Najdroższe telefony na Polskim rynku
- GoldVish Revolution za 369 tys. euro
Moim zdaniem, AURA jest telefonem, którego operatorzy powinni wręczać za karę klientom, którzy nie płacą rachunków. Co z tego, że ma okrągły wyświetlacz? Co z tego, że chroni go szafirowe szkiełko? Wreszcie, co z tego, że telefon świetnie się prezentuje, skoro jest niefunkcjonalny i wolny jak żółw?
Biznes musi się jednak kręcić. Tym razem Motorola postanowiła skusić bogatych naiwniaków 18 karatowym złotem i 34 diamentami wpasowanymi w luki dookoła wyświetlacza. Wspaniała, “rzeźbiona” obudowa jest niezwykle trwała i efektowna, a brązową, aluminiową klawiaturę zdobi złoty nawigator.
Chciałbym się tylko dowiedzieć, po co to wszystko? Klawiatura może wygląda atrakcyjnie, ale z wygodą nie ma zbyt wiele wspólnego, a okrągły wyświetlacz, choć bez wątpienia przyciąga wzrok, po kilku dniach użytkowania może wpędzić w depresję. Warto jeszcze wspomnieć, o “niesłychanej wydajności” telefonu, który zwalnia nawet w menu głównym.
Oczywiście AURA ma też zalety. Zamożni bez wątpienia docenią jej, jakby to powiedzieć, ponadprzeciętną cenę i unikatowy wygląd. Oni przecież nie muszą nigdzie dzwonić – mają od tego cały sztab ludzi.











2 komentarzy
... | 17 paź 2009
kim ty jesteś marny dziennikarzyno, żeby mówić, co jest gniotem, a co nie.
Mateusz | 18 paź 2009
@…
A kim Ty jesteś, żeby bluzgać kogoś za wyrażanie swojej opinii?
Jan testował Aurę i wyraził swoją opinię o tym telefonie. Miał już “kilka” telefonów w swoich rękach i jeżeli pisze, że jest to gniotem, to coś w tym jest.