Wtorek, 11 sierpnia 2009, Mateusz Żołyniak

Toshiba TG01 – pierwsze wrażenia

Te artykuły także cię zainteresują:

Popularne produkty:

  1. 11 komentarzy

  2. ktos_kogo_nie_znasz | 12 sie 2009

    oglnie fajny telefon lecz troche mnie zraza aparat i ten windows ale jesli bedzie mozliwosc aktualizacji softu….

  3. johannson | 12 wrz 2009

    fajne pazurki tego gościa co pokazuje telefon ;p

  4. D@n!€lo$ | 20 wrz 2009

    zwykle nie komentuje ale teraz musze ;D
    ale masz płaskie paznokcie ;D chyba je obgryzasz ;]

  5. abe$o | 12 paź 2009

    Na zdjęciach takie cudo a wy się na pazury gapicie :D

  6. Tommy | 18 lis 2009

    Mateusz… idź do dermatologa, bo masz grzybicę paznokci! Jak można jeszcze udzielać się w serwisie o telefonach z takimi dłońmi?! Obrzydziłeś mi ten telefon, który już na zawsze będzie mi się źle kojarzył…Fuj..

  7. laterinka | 18 lis 2009

    pozniej taki gosc sprzedaje telefon na aukcji i pomyslec ze kupuje go kobieta i dotyka telefonem do twarzy,ust okropienstwo po zakupie od dzis dezynfekuje kazdy sprzet ktory dostane alkoholem lub perfumami

  8. dermatolog | 12 sty 2010

    zagrzybione paluchy, akurat pączka jadłem i musiałem wypluć

  9. Danny | 21 lip 2010

    “Dzięki temu kilka zachodnich portali miało już okazję przyjrzeć się bliżej temu urządzeniu i podzielić ze światem pierwszymi wrażeniami, które chciałby Wam teraz przedstawić”

    nadal uważacie ze to jego paznokcie?!

    co do telefonu to boje sie rozmiarów, bo takto wydaje sie świetny

  10. Ryszardgk | 11 wrz 2010

    Telefon full wypas ale paznokcie kolesie prezentującego “fona” …dno i grzybica fuj……!? jak można takie coś prezentować !?

  11. lalova | 5 paź 2010

    k….wa koleś oberznij se palce, nigdy juz nie kupie używki !

  12. em | 10 paź 2010

    Najlepsze jest to, że Toschiba nie ma w Polsce swojego przedstawicielstwa, który zajmuję się telefonami, ani porządnego serwisu – dla części telefonów Toschiba serwis prowadził CSS, ale to co ta firma wyprawiała to były jakieś jaja (głównie przetrzymywała te telefony a nie naprawiała ich). Jedyną możliwością w sprawach serwisowych było pisanie maili do UK, a tam generalnie mają Cię gdzieś.
    Uczciwie muszę też zaznaczyć, że telefony Toschiba są beznadziejne, pod względem jakości, zgrania softu i jego kompatybilności, zapomnijcie również o aktualizacji software – Toschiba ma w tej tematyce swoich klientów gdzieś.
    Wszystko to wiem, bo niestety od dwóch lat męczę się z Toschiba G500.
    Jednym słowem to są telefony i Firma z kraju kwitnącej lipy!

Skomentuj


Komentarze są moderowane przez redakcję.
Chcesz, aby przy Twoim komentarzu pojawił się Twój awatar? Przeczytaj instrukcję »