Chyba żadna kobieta nie życzy sobie, żeby ktoś bez jej zgody fotografował jej bieliznę, zwłaszcza tę którą ma na sobie. A już z pewnością nie chce, żeby tym kimś był przypadkowy mężczyzna, robiący zdjęcie telefonem komórkowym. Wygląda na to, że w Japonii jest to dość powszechny problem. Dlatego iPhone sprzedawany w tym kraju będzie przy wykonywaniu zdjęcia wydawał na tyle głośny dźwięk, aby nawet jeśli będzie przełączony w tryb cichy, był słyszalny dla otoczenia.
Drżyjcie niecni podglądacze!
W ten sposób Apple chce ochronić Japonki przed perwersyjnymi podglądaczami. To w połączeniu ze znakami ostrzegawczymi, jakie można zauważyć w Tokio powinno ochronić ich intymność. Co ciekawe, nie tylko urządzenie Apple będzie głośno robić zdjęcie. Również aparaty cyfrowe sprzedawane w kraju kwitnącej wiśni mają głośniejszy niż gdzie indziej odgłos migawki. Cóż, nie od dziś wiadomo, że Japończycy są dość specyficzni.
źródło: intomobile










2 komentarzy
Karolina | 23 lip 2008
jednokomórkowcy, wy tylko o jednym! co za żenada
iSSa | 23 lip 2008
A wie ktoś może, jak w Nokii z Symbianem wyłaczyć dźwięk migawki? Miałem kiedyś Nokia 6230i i była idealna, niby nic i pstryk już mam lalę która mi się podoba. Albo żeby nie zapomnieć kolesia z którym rozmawiałem o biznesach. A teraz “pstryk” i nic się nie da sfotografować dyskretnie.
Nie mówiąc o scenach wieczorowych, cały czar pryska … :-/